Przejdź do głównej zawartości

Mądra miłość do siebie i samodyscyplina - filary sukcesu.

Dziś na spotkaniu z moją klientką, podczas prowadzenia kursu indywidualnego podkreślałam znaczenie tych dwóch spraw, moim zdaniem głównych filarów powodzenia.
Istotne jest zrozumienie czym jest zdrowa miłość własna. Otóż nie ma być przejawem egoizmu ale mądrej troski o siebie. Gdy już to potrafisz, umiesz niejako automatycznie troszczyć się także o innych i zwyczajnie chcesz to robić.
Docelowo, rozwinięta świadomość duchowa nie widzi różnicy czy dbałość, życzliwość są wyrażane w stosunku do samego siebie, czy do innych.
Natomiast, podkreślałam znaczenie samodyscypliny. Jako ludzie, realizując życie w miłości, możemy ulec pokusie nadmiernego pobłażania sobie, rozleniwienia, tłumacząc to sobie miłością do siebie.

Dlatego elementy mądrej samodyscypliny wyrażanej z miłości i z miłością dopełniają dzieła realizowania własnego mistrzostwa.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wołanie o miłość

Albo jest miłość albo jest wołanie o miłość, więcej opcji nie ma.

Odnaleźć smak życia

Czy i ty jesteś tym, co zapomniał jak smakuje życie? Czy i ty jesteś tym kto nie wierzy w siebie, nie docenia tego kim jest? Czy i Ty pozwoliłeś by twoja wrażliwość na otaczający świat, na jego piękno została uśpiona? Czy i Ty masz wrażenie, że zmagasz się z życiem? Czy i ty masz wrażenie, że masz w sobie chaos? Czy i Ty pozwolisz by życie przeciekało ci przez palce, zostawiając cię w poczuciu bezradności i niemocy? Czy może TY jesteś tym, który ma już dość męczenia się i narzekania na los; tym kto ma odwagę o siebie zawalczyć?

Daj sobie prawo do swobodnego wyrażania siebie

Pracując z ludźmi widzę wpływ tego co działo się w ich dzieciństwie i domu rodzinnym na obecne przejawianie się tych osób w życiu. Doprawdy nie jest istotne ile lat mają obecnie te osoby i jak poważne zajmują teraz stanowisko. Szczególnie silne są blokady swobodnego wyrażania się dziecka. Ludzie dorośli, często dojrzali funkcjonują przez całe swoje życie jak zahukane dzieci. Nawet jeśli taka osoba ma teraz godne warunki i normalne relacje, dalej boi się swobodnie przejawiać. Osoby te boją się mieć własne zdanie, własne pomysły. W skrajnych przypadkach boją się powiedzieć cokolwiek lub cokolwiek zrobić własnego pomysłu, lub nawet zrobić cokolwiek w ogóle. Niektóre osoby żyją w swego rodzaju paraliżu własnej osoby. Często widzę ludzi, którzy są tak napięci, że ledwo wytrzymują ze sobą, generując w głowie nieustanne strofowanie siebie i surowość podobną do tego co wyrażała ich matka lub ojciec. Dobra wiadomość jest taka, że jest wyjście z tego zaklętego kręgu blokad, aczko...