Przejdź do głównej zawartości

Szczęście przykryte.

Człowiek przyzwyczajony do zdobywania, osiągania, wysilania się, usłyszawszy stwierdzenie, że szczęście obecne jest w teraźniejszości, najpewniej odczytuje to jako jakiś żart albo może nawet urojenie. Ma zapewne sporo dowodów na obalenie takiego rozpoznania, bo przecież wszystko potwierdza brak, ograniczenie, ból, trud, cierpienie. Z pewnego punktu widzenia a dokładniej rzecz ujmując, gdy nie ma wglądu w głębię, tak właśnie wygląda ludzkie doświadczenie i przeżywanie życia. Chodzi o to by zechcieć zbadać dokładnie czy te przejawy ciężkości, trudu, lęku, dyskomfortu, czy to na pewno wszystko co bieżąca chwila jest nam w stanie zaoferować. Warto obudzić w sobie pewną ciekawość oraz przestać analizować choć przez kilka chwil swoim umysłem, tak często, pełnym zamętu, niepokoju a skierować swoją uwagę na sam fakt bycia. Wtedy może się okazać, że jest coś jeszcze. 
Ciekawość o której piszę jest w stanie zaprowadzić cię do miejsca prawdziwego ukojenia, ciszy, radości oraz tego co określa się mianem szczęścia, spełnienia ale tylko wtedy gdy owa ciekawość będzie  szczera i gdy będzie największym pragnieniem twojego serca. 
Można powiedzieć, że aby urzeczywistnić własne szczęście musi się obudzić w człowieku autentyczna miłość do podążania za nim.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wołanie o miłość

Albo jest miłość albo jest wołanie o miłość, więcej opcji nie ma.

Odnaleźć smak życia

Czy i ty jesteś tym, co zapomniał jak smakuje życie? Czy i ty jesteś tym kto nie wierzy w siebie, nie docenia tego kim jest? Czy i Ty pozwoliłeś by twoja wrażliwość na otaczający świat, na jego piękno została uśpiona? Czy i Ty masz wrażenie, że zmagasz się z życiem? Czy i ty masz wrażenie, że masz w sobie chaos? Czy i Ty pozwolisz by życie przeciekało ci przez palce, zostawiając cię w poczuciu bezradności i niemocy? Czy może TY jesteś tym, który ma już dość męczenia się i narzekania na los; tym kto ma odwagę o siebie zawalczyć?

Daj sobie prawo do swobodnego wyrażania siebie

Pracując z ludźmi widzę wpływ tego co działo się w ich dzieciństwie i domu rodzinnym na obecne przejawianie się tych osób w życiu. Doprawdy nie jest istotne ile lat mają obecnie te osoby i jak poważne zajmują teraz stanowisko. Szczególnie silne są blokady swobodnego wyrażania się dziecka. Ludzie dorośli, często dojrzali funkcjonują przez całe swoje życie jak zahukane dzieci. Nawet jeśli taka osoba ma teraz godne warunki i normalne relacje, dalej boi się swobodnie przejawiać. Osoby te boją się mieć własne zdanie, własne pomysły. W skrajnych przypadkach boją się powiedzieć cokolwiek lub cokolwiek zrobić własnego pomysłu, lub nawet zrobić cokolwiek w ogóle. Niektóre osoby żyją w swego rodzaju paraliżu własnej osoby. Często widzę ludzi, którzy są tak napięci, że ledwo wytrzymują ze sobą, generując w głowie nieustanne strofowanie siebie i surowość podobną do tego co wyrażała ich matka lub ojciec. Dobra wiadomość jest taka, że jest wyjście z tego zaklętego kręgu blokad, aczko...