Przejdź do głównej zawartości

Opis przypadku




Pierwsze spotkanie z klientką. Kobieta w wieku ok. 30 lat.
Przychodzi i prosi od razu o sesję regresji. Swój problem określa jako niemożność pójścia do przodu, nieefektywne działania, ma wrażenie, że sama „ rzuca sobie kłody pod nogi”.
Robimy sesję. Rozpoznanie ograniczających przekonań i mechanizmów przebiega w sposób szybki. Klientka jest otwarta do współpracy ze mną. W efekcie odreagowania i transformacji w sesji, po raz pierwszy od dłuższego czasu doznaje odczucia dużej ulgi i spokoju. Rozpoznaje, że niezbyt życzliwie traktowała samą siebie, zamykając się na życiowy sukces, dbając jedynie o spełnienie oczekiwań innych. Klientka jest gotowa uzdrowić swój stosunek do siebie. Popłynęły łzy oczyszczenia i otwarcia jej serca na siebie. Ulga, spokój, jasność, zrozumienie. Klientka wie jak ma kontynuować swój proces zmiany. Jest zadowolona z efektów naszej wspólnej pracy.
Dla mnie – czysta przyjemność pracy.

Całość procesu ok. 1,5 godziny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wołanie o miłość

Albo jest miłość albo jest wołanie o miłość, więcej opcji nie ma.

Odnaleźć smak życia

Czy i ty jesteś tym, co zapomniał jak smakuje życie? Czy i ty jesteś tym kto nie wierzy w siebie, nie docenia tego kim jest? Czy i Ty pozwoliłeś by twoja wrażliwość na otaczający świat, na jego piękno została uśpiona? Czy i Ty masz wrażenie, że zmagasz się z życiem? Czy i ty masz wrażenie, że masz w sobie chaos? Czy i Ty pozwolisz by życie przeciekało ci przez palce, zostawiając cię w poczuciu bezradności i niemocy? Czy może TY jesteś tym, który ma już dość męczenia się i narzekania na los; tym kto ma odwagę o siebie zawalczyć?

Daj sobie prawo do swobodnego wyrażania siebie

Pracując z ludźmi widzę wpływ tego co działo się w ich dzieciństwie i domu rodzinnym na obecne przejawianie się tych osób w życiu. Doprawdy nie jest istotne ile lat mają obecnie te osoby i jak poważne zajmują teraz stanowisko. Szczególnie silne są blokady swobodnego wyrażania się dziecka. Ludzie dorośli, często dojrzali funkcjonują przez całe swoje życie jak zahukane dzieci. Nawet jeśli taka osoba ma teraz godne warunki i normalne relacje, dalej boi się swobodnie przejawiać. Osoby te boją się mieć własne zdanie, własne pomysły. W skrajnych przypadkach boją się powiedzieć cokolwiek lub cokolwiek zrobić własnego pomysłu, lub nawet zrobić cokolwiek w ogóle. Niektóre osoby żyją w swego rodzaju paraliżu własnej osoby. Często widzę ludzi, którzy są tak napięci, że ledwo wytrzymują ze sobą, generując w głowie nieustanne strofowanie siebie i surowość podobną do tego co wyrażała ich matka lub ojciec. Dobra wiadomość jest taka, że jest wyjście z tego zaklętego kręgu blokad, aczko...